Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Literatura

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Z Jagiellonkowych darów: historia o Januszu Korczaku i amerykańskim wydaniu „Króla Maciusia Pierwszego”

Z Jagiellonkowych darów: historia o Januszu Korczaku i amerykańskim wydaniu „Króla Maciusia Pierwszego”

Zaskakująca informacja o losach „Starego Doktora” znajduje się w wydanej w 1945 roku w Stanach Zjednoczonych adaptacji książki Król Maciuś Pierwszy. Do gotowej już do dystrybucji publikacji wydawca wkleił błękitną kartkę ze świeżo otrzymaną z Overseas News Agency wiadomością, że Korczak, w ostatniej chwili wyciągnięty z pociągu przez członków ruchu oporu, przeżył wojnę i mieszka obecnie w Lublinie [!]. Z radością dzieli się tą informacją z czytelnikiem, który ze wstępu książki mógł dowiedzieć się, że autor zginął wraz z dziećmi z sierocińca w jednej z masowych egzekucji przeprowadzonych przez Gestapo. Tłumacze, Edith i Sidney Sulkin, napisali bowiem o śmierci od kul, nie wiedząc (czy nie dowierzając jako rzeczy zbyt niewyobrażalnej) o komorach gazowych.

 

 

W opracowaniach, biografiach czy wspomnieniach nie ma śladów nawet o plotce czy pogłosce o uratowaniu Korczaka, chociaż nie było to całkiem nieprawdopodobne. Jak pisze Joanna Olczak-Ronikier w biografii Starego Doktora[1], jeżdżące karetką siostry wystarały się o pozwolenie na dostarczanie wody ludziom na Umschlagplatz. Przemycały fartuchy lekarskie i opaski i w ten sposób udało im się przeszmuglować trochę osób, które potem, zabandażowane jako ranne, przewożono do szpitala na Lesznie. Wspomina się o dzieciach, ukrywanych pod szerokimi płaszczami, usypianych chloroformem, by nie zdradziły się płaczem. Setki osób uratował Nachum Remba, były sekretarz Gminy Żydowskiej w Warszawie, za pomocą łapówek i perswazji. Wszyscy jednak zgodnie donoszą, że Korczak stanowczo odmawiał, gdy próbowano go ocalić.

Skąd ta informacja, co to była za agencja, która podała taką wiadomość? Szukając jej śladów natrafić można na dwa tropy. Jeden wskazuje na filię Jewish Telegraphic Agency, utworzoną w czasie wojny, by ułatwić nieżydowskim korespondentom dostęp do nazistowskich terytoriów w Europie. Drugi na agencję-przykrywkę dla działań propagandowych British Security Coordination, działającej w czasie II wojny w Stanach Zjednoczonych, która miała na celu wytrącenie USA z polityki izolacjonizmu. Chodziło o to, by zmienić poglądy całej populacji, aby przekonać obywateli Ameryki o słuszności decyzji o przystąpieniu do wojny w Europie, a tym samym uwolnić Roosevelta od obaw przed Kongresem lub opinią publiczną.

Czy jest to tylko zbieżność nazw, czy chodzi o jedną instytucję?

Książkę Matthew, the Young King wydał w Stanach Marian Kister, przed wojną współwłaściciel założonego przez Melchiora Wańkowicza Towarzystwa Wydawniczego „Rój”, które specjalizowało się w wydawaniu tanich i dobrych książek. Wybuch wojny zastał Kistera w Londynie. Jego rodzinie udało się przedostać do Portugalii, skąd na pokładzie portugalskiego parowca popłynęli do USA. Tam Kister założył wydawnictwo „Roy Publishers”, w którym publikował dzieła polskich autorów, początkowo bez większego powodzenia. Sukces przyniosło mu wydanie w 1944 roku angielskiego przekładu powieści Zofii Kossak-Szczuckiej Bez oręża, która została wybrana książką miesiąca przez the Book of the Month Club w Nowym Jorku. Wydawał głównie autorów polskich i uważa się, że mało kto tak bardzo przysłużył się do spopularyzowania polskiej literatury za granicą. Podobno rozważał powrót, czy choćby wizytę w Polsce, zmarł jednak nagle w Stanach w 1958 roku.

 

 

Szata graficzna tej książki jest dziełem polskiej artystki Ireny Lorentowicz, która od lat 30-tych XX wieku odnosiła wielkie sukcesy jako scenograf w Paryżu, a od 1941 w USA, gdzie ceniono także jej freski, witraże, rzeźby, malarstwo, a zwłaszcza ilustracje książkowe. Wróciła do Polski na początku lat 60-tych XX wieku. Współpracowała z wieloma teatrami i operami, nauczała, kontynuowała swoją działalność malarską. Zmarła w 1985 roku.

 

Ilustracje autorstwa Ireny Lorentowicz, źródło: J. Korczak, Matthew, the Young King, Roy Publishers, New York 1945.


Książka ta, obecna już w kilku polskich bibliotekach: w Warszawie, Bydgoszczy i Lublinie, niedługo będzie dostępna również w Bibliotece Jagiellońskiej. Trafiła tu z księgozbiorem Szymona Deptuły, profesora z University of Wisconsin-Milwaukee, ale to już całkiem inna historia...

 

Ewa Dąbrowska

 

[1] J. Olczak-Ronikier, Korczak : próba biografii, Warszawa: Wydawnictwo W.A.B., 2011.